Obchody odbędą się w Piasecznie 14 maja, w godz. 12.00 - 17.00. Na spotkanie organizowane przez Stowarzyszenie zaproszeni zostali chorzy i ich opiekunowie z całej Polski, niepełnosprawni z powiatu piaseczyńskiego, liderzy organizacji pacjenckich, a także przedstawiciele władz Powiatu Piaseczyńskiego i Gminy Piaseczno, lekarze i urzędnicy państwowi.
Celem Światowego Dnia MPS i Chorób Rzadkich jest propagowanie wiedzy i podjęcie działań w kierunku stosowania właściwej diagnostyki oraz zabezpieczenie refundacji leków sierocych, dostępu do specjalistycznej opieki medycznej i właściwej opieki socjalnej. Stowarzyszenie Chorych na MPS dokłada starań, aby rozwijać stałą współpracę pomiędzy placówkami medycznymi, a organizacjami zrzeszającymi pacjentów z chorobami rzadkimi.
Kluczową sprawą jest równy dostęp do leczenia wszystkich chorych w Europie i na świecie. Poprzez uczczenie i nagłośnienie światowego dnia chorych na Mukopolisacharydozę i choroby rzadkie organizatorzy chcą uświadomić wszystkim, że poprzez ogólnopolskie skoordynowane działania można poprawić jakość życia chorych na choroby rzadkie w Polsce.
Światowy Dzień Chorych na Mukopolisacharydozę i Choroby Rzadkie, który organizuje Stowarzyszenie MPS w Polsce pozwoli przybliżyć problematykę i możliwości leczenia chorób rzadkich. Choroby, o których będzie mowa podczas spotkania są niezwykle rzadkie, a wiedza na ich temat jest bardzo wąska. Celem stowarzyszenia jest poprawienie jakości usług medycznych i opieki nad dziećmi z rzadkimi chorobami genetycznymi.
Stowarzyszenie jest otwarte na wszystkich pacjentów dotkniętych chorobą rzadką oraz ich rodziny. Jest to forum, które służy integracji, świadczy pomoc pacjentom, lekarzom i naukowcom, którzy chcą się nauczyć, jak leczyć i
opiekować się tego typu pacjentami.
Organizatorem Światowego Dnia Chorych na Mukopolisacharydozę i Choroby Rzadkie jest Stowarzyszenie Chorych na MPS i Choroby Rzadkie z siedzibą w Głoskowie koło Piaseczna.
![]() |
Wydruk z serwisu Gość Niedzielny | ||||||||
artykuł z numeru 08/2011 27-02-2011
|
|||||||||
Po latach uzależnienia i tkwienia w toksycznych związkach, Niki Shisler postanawia przejąć kontrolę nad własnym życiem. Udaje jej się zapanować nad chaosem, a kiedy na dodatek spotyka prawdziwą miłość i rodzi śliczną córeczkę, wydaje się, że po latach chudych, nadeszły właśnie lata tłuste i nic już nie będzie w stanie zakłócić rozpoczętej idylli. A jednak nic bardziej mylnego. Dwa bijące serduszka na monitorze USG wywracają wszystko do góry nogami, a narodziny bliźniąt powodują, że uporządkowane z takim trudem życie Niki znowu wymyka się spod kontroli. Chłopcy przychodzą na świat z tajemniczą chorobą, życie rodzinne koncentruje się od tego momentu wokół inkubatorów na oddziale intensywnej terapii. Dramatyczna walka o życie chłopców wyciska swoje piętno na całej rodzinie, a seria tragicznych wydarzeń powoduje, że nic już nigdy nie będzie takie samo. Smutna i wzruszająca opowieść, a jednak tak pełna nadziei. Niki udowadnia, że nawet pośród najczarniejszych chmur można dostrzec promyk jasnego światła.
Blog Autorki - http://www.nikishisler.com/
Fragmenty:
"Zanim urodziłam bliźnięta, byłam przekonana, tak jak większość ludzi, że identyfikacja chorób, schorzeń i zaburzeń to całkiem prosta dziedzina medycyny. Okazało się, że po opuszczeniu rejonu względnie często spotykanych chorób ląduje się na terytorium, na którym diagnostyka przypomina szukanie igły w stogu siana"
"To. co cieżkie w moim życiu, nie dotyczy wcale radzenia sobie z niepełnosprawnością Feliksa, ale z jego kontaktem ze światem. Wyczerpuje mnie walka o zapewnienie mu tego, czego potrzebuje - wykształcenia, najlepszego sprzętu, właściwych terapii, nawet klucza do toalety dla niepełnosprawnych. Wiem, że mój syn jest idealny, ale jestem już zmęczona codziennym powtarzaniem tego całemu światu"
" Dla wielu osób niepełnosprawność to przerażający i nieznany bliżej stan. Przełamanie strachu, pozbycie się błędnych przekonań może byc głębokim i poruszającym doświadczeniem. Mogę w nieskończoność przyglądać się ludziom, kiedy przechodzą tę drogę. Co więcej - już samo poznanie Feliksa pokazuje ludziom życie z innej perspektywy - nie znam nikogo, kto nie czułby się przez to bogatszy. Chyba jedyną korzyścią, jaką Felix odnosi z istnienia bariery przeszkadzającej w nawiazywaniu natychmiastowych znajomości jest to, że eliminuje ona od razu gorszych ludzi. Przekonaliśmy się, że ci wszyscy, którzy uważają, że zadanie jest zbyt uciążliwe, którzy wzdragają się przed podjęciem wysiłku mającego na celu poznanie drugiej osoby, to zwykle ludzie, którzy mają mało do zaoferowania w przyjaźni. W ten sposób od razu odpadają egoiści, osoby pozbawione wyobraźni i zbyt leniwe. Bardzo się z tego cieszę"
"Kiedy Felix został zdiagnozowany, zarejestrowałam sie w grupie Miopatii nitkowatej. (...) Czuję się tam jak w rodzinie: nie chodzi nawet o niesłychane podobieństwo fizyczne osób chorujących na miopatię nitkowatą, ani o braterstwo płynące ze świadomości, że łączy nas coś tak rzadkiego, ale o potężne poczucie, że doświadczamy tego samego, co wiąże nas ze sobą bardziej niż cokolwiek innego. Nasza droga przestaje być tak zniechęcająca, kiedy się wie, że inni też borykają się z takimi samymi problemami i lękami. Mamy tyle wspólnego ze sobą. Wśród osób określanych jako kruche należy liczyć się z tym, że ktoś prędzej czy później odejdzie. Kiedy jesień przechodzi w zimę, wspieramy się wzajemnie po to, żeby odetchnąć wyraźnie z ulgą wraz z nadejściem wiosny.(...) Jako grupa trzymamy się razem i posiadamy głęboką wiedzę. Trudno aby pojedynczy rodzic miał duże wpływy, ale nasz zbiorczy głos jest na tyle głośny, by został usłyszany".
Prawdziwa historia zawarta w tej książce jest mi niezmiernie bliska.
Piękna uroczystość.
Całe jasełka jak również solowy występ Adasia na zakończenie oraz iście anielskie uśmiechy aniołów - super! :-)

W czwartek, 30 grudnia, w podwarszawskim Raszynie odbyła się uroczystość nadania tytułu Kawalera Orderu Uśmiechu Teresie Matulce, prezes stowarzyszenia MPS.
Order Uśmiechu jest międzynarodowym odznaczeniem, przyznawanym za działania, przynoszące dzieciom radość, jest jednocześnie jedynym odznaczeniem nadawanym dorosłym przez dzieci. Pomysł na Order Uśmiechu narodził się w 1968 roku w redakcji Kuriera Polskiego. Inspiracją był wywiad z Wandą Chotomską. Pisarka opowiadała w nim o chłopcu ze szpitala rehabilitacyjnego, który chciałby nadać swoim opiekunom jakieś odznaczenie w imieniu dzieci. Dziennikarze Kuriera Polskiego podchwycili pomysł. W 1979 roku Sekretarz Generalny ONZ Kurt Waldheim nadał Orderowi Uśmiechu rangę międzynarodową. Projekt samego orderu stworzyła 9-latka z Głuchołaz – Ewa Chrobak. Od talerzyka i szklanki odrysowała słońce, do którego dorysowała promienie. Projekt ten został wybrany spośród 44 tys. innych projektów i obecnie jest znakiem zastrzeżonym, do którego ma prawa Międzynarodowa Kapituła Orderu Uśmiechu. Order otrzymują dorośli, których działalność jest nietuzinkowa, daje dzieciom szczęście i radość, a nawet ratuje im życie. Kawalerami Orderu jest obecnie 918 osób z 45 krajów świata. Wśród laureatów tego wyróżnienia są m.in. Jan Paweł II, Steven Spielberg, Irena Sendlerowa, Zbigniew Religa, Otylia Jędrzejczak.
Kto może otrzymać Order Uśmiechu?
Kandydaturę osoby nominowanej do otrzymania Orderu wskazują same dzieci, które przesyłają ją do Kapituły Orderu Uśmiechu, mieszczącej się w Warszawie. Kapituła wybiera odpowiednich kandydatów i dekoruje ich Orderem. Tak samo było w przypadku Teresy Matulki, mieszkanki Głoskowa, prezes Stowarzyszenia Chorych na Mukopolisacharydozę (MPS) i Choroby Rzadkie. - Jakieś dwa i pół roku temu dzieci wysłały do Kapituły list – mówi Czesława Grulich, wiceprezes zarządu stowarzyszenia MPS. - Potem rozpoczął się żmudny proces weryfikacji. Sprawdzano materiały świadczące o działalności pani prezes, zasięgano opinii środowiskowych, rozmawiano z osobami, które dobrze ją znają.
W Końcu Kapituła postanowiła przyznać Teresie Matulce Order Uśmiechu. Mieszkanka Głoskowa stała się 918 osobą, która otrzymała to zaszczytne wyróżnienie.
Osoba o wielkim sercu
Na uroczystość udekorowania Teresy Matulki Orderem Uśmiechu zostały zaproszone dzieci cierpiące na rzadkie choroby, które znajdują się pod skrzydłami stowarzyszenia oraz ich opiekunowie. Teresa Matulka od 16 lat walczy o życie i zdrowie swoich podopiecznych, oddając się im bez reszty. Pomaga materialnie i mentalnie. Organizuje turnusy rehabilitacyjne, wspiera ciężko chore dzieci i podtrzymuje je na duchu. - Nasze stowarzyszenie oraz będące pod jego opieką dzieci (około 200 – przyp. red.) naprawdę wiele jej zawdzięczają – przekonuje Czesława Grulich. - To dzięki ogromnej determinacji Teresy Matulki został powołany m.in. zespół ds. chorób rzadkich przy pani minister Ewie Kopacz. Zespół ten podejmuje trudne decyzje w sprawie ciężko chorych dzieci. Decyduje czy i w jaki sposób je leczyć.Stowarzyszenie skupia dzieci cierpiące w sumie na 30 jednostek chorobowych (niektóre choroby są tak rzadkie, że w Polsce cierpi na nie zaledwie kilka osób), zaledwie 4 z tych chorób są uleczalne.
Wzruszająca uroczystość
Po nadaniu tytułu Kawalera Orderu Uśmiechu i uroczystym pasowaniu, aby tradycji stało się zadość, Teresa Matulka musiała wypić sok z cytryny, który wycisnęli do srebrnego pucharu jej podopieczni. Spisała się znakomicie i po przełknięciu ostatniego łyka na jej twarzy pojawił się promienny uśmiech. - Dziękuję wszystkim za przybycie i to odznaczenie - mówiła wzruszona laureatka. - To dla mnie ogromne wyróżnienie, którego się nie spodziewałam. Swoją pracę zawsze starałam się wykonywać po cichu, nie dla odznaczeń czy orderów. Pomaganie dzieciom to całe moje życie.
Zaraz potem podopieczni pani Teresy pospieszyli do niej z gratulacjami.
FOTO: Teresa Matulka w towarzystwie dzieci
Żródło: http://www.kurierpoludniowy.pl/?wyd=pno&page=artykul&id=6617
19 listopada 2010 roku do grona Kawalerów Orderu Uśmiechu dołączyła: Teresa Matulka - prezes Stowarzyszenia Chorych na Mukopolisacharydozę i Choroby Rzadkie z siedzibą w Głoskowie (woj. mazowieckie, gmina Piaseczno).
Order Uśmiechu to wyjątkowe odznaczenie przyznawane przez dzieci za działania, przynoszące dzieciom radość.
Spośród kandydatur nadesłanych przez dzieci z całego świata Kapituła wybiera laureatów. Kawalerem Orderu Uśmiechu zostaje dorosły, którego działalność jest wyjątkowa, nietuzinkowa i przynosi dzieciom najwięcej radości, często ratuje ich życie. Ceremonii wręczania Orderu towarzyszy rytuał wypicia soku z cytryny, koniecznie z uśmiechem oraz pasowania różą. Każdy nowo pasowany Kawaler Orderu Uśmiechu przyrzeka przed dziećmi i członkami Kapituły "być zawsze pogodnym i radość dzieciom przynosić".
Tereso, najserdeczniejsze gratulacje :-)

W dniach 23 - 26 lipca 2010 roku w Cedzynie koło Kielc odbędzie się VIII Wschodnioeuropejska Konferencja Chorób Rzadkich, organizowana przez Stowarzyszenie Chorych na Mukopolisacharydozę i Choroby Rzadkie. Podczas konferencji poruszone zostaną problemy związane z dostępem do terapii oraz kwestie specjalistycznej opieki medycznej i socjalnej nad osobami dotkniętymi chorobami rzadkimi.
Choroby rzadkie poważnie zagrażają życiu i zdrowiu pacjentów. Często dotykają dzieci, w wielu przypadkach prowadzą do trwałego upośledzenia fizycznego lub umysłowego, a w konsekwencji śmierci. Pomimo rzadkiego występowania poszczególnych chorób, istnieje od sześciu do ośmiu tysięcy takich schorzeń, co sprawia, że w Polsce na choroby rzadkie łącznie cierpi od 1,3 do 2,6 miliona pacjentów. "Naszym celem jest poprawa ciężkiej sytuacji osób dotkniętych chorobami rzadkimi. Szukamy możliwości poprawy jakości usług medycznych oraz polepszenia zakresu opieki udzielanej dzieciom z rzadkimi chorobami genetycznymi" - tłumaczy Teresa Matulka, prezes Stowarzyszenia Chorych na Mukopolisacharydozę i Choroby Rzadkie.
![]()
Porozumienie na rzecz utworzenia Narodowego Programu na rzecz Chorób Rzadkich podpisali w Krakowie przedstawiciele środowisk działających na rzecz osób cierpiących w Polsce na te choroby – lekarzy i organizacji pacjentów. Dokument jest jednym z osiągnięć 5. Europejskiej Konferencji na temat Rzadkich Chorób, jaka odbyła się w miniony weekend w stolicy Małopolski.
„Przy Ministerstwie Zdrowia działa już specjalny zespół do spraw chorób rzadkich, mam nadzieję, iż w ciągu dwóch, trzech lat powstanie także program opieki nad chorym. Bowiem choć tych schorzeń jest bardzo wiele, problemy pacjentów są podobne – na przykład brak informacji, późne rozpoznanie, utrudniony dostęp do terapii” – poinformował prof. dr hab. Tomasz Grodzicki, dziekan Wydziału Lekarskiego UJ CM, organizator konferencji.
Przygotowanie i wdrożenie takich narodowych programów do 2013 roku rekomendowała swoim członkom Unia Europejska. Przyjęto je już w Bułgarii, Francji, powstają właśnie w Niemczech i Rumunii.
Obecnie za choroby rzadkie, czyli występujące u mniej niż jednej na dwa tysiące osób, uznaje się około 6 – 8 tysięcy schorzeń. Około 75 procent przypadków dotyczy dzieci. W całej Europie na choroby rzadkie cierpi dziś około 30 milionów osób. Większość tych schorzeń ma podłoże genetyczne. Za choroby rzadkie uznaje się m.in. chorobę Downa, mukowiscydozę, fenyloketonurię, hemofilię, chorobę Leśniewskiego-Crohna, rzadkie odmiany nowotworów, ale też o wiele mniej znane – ultrarzadkie choroby.
Krakowska konferencja, w której wzięli udział najwybitniejsi eksperci z całego kontynentu, lekarze, naukowcy, przedstawiciele branży farmaceutycznej, reprezentanci pacjentów oraz wysłannik Komisji Europejskiej, wykazała obszary, w których te działania są najpilniejsze. Sporo czasu poświęcono m.in. dyskusji o nauczaniu studentów medycyny, którzy być może nie są w stanie w toku studiów poznać dobrze wszystkich tych schorzeń, jednak powinni być świadomi problemów pacjentów.

sobota, 28 stycznia 2012
Zaglądnęło: 16 726
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
APEL - jako mama dziecka chorego na gangliozydozę GM1 zwracam się z prośbą o pomoc niezbędną do funkcjonowania Stowarzyszenia zrzeszającego dzieci chore na rzadkie choroby genetyczne: Mukopolisacharyd...
więcej...APEL - jako mama dziecka chorego na gangliozydozę GM1 zwracam się z prośbą o pomoc niezbędną do funkcjonowania Stowarzyszenia zrzeszającego dzieci chore na rzadkie choroby genetyczne: Mukopolisacharydozę, Mukolipidozę, Mannozydozę, Sialidozę, Fukozydozę, Gangliozydozę, chorobę Pompego, Niemanna Picka i zespół Krabbego. Fundusze Stowarzyszenia wykorzystywane są w celu organizowania kompleksowej pomocy na rzecz dzieci dotkniętych tą chorobą - zakup leków, sprzętu medycznego, organizowanie turnusów. TA CHOROBA ROZWIJA SIĘ I POSTĘPUJE - POMÓŻ NAM JĄ ZATRZYMAĆ. Numer konta: 62 1240 6175 1111 0000 4568 0739 Stowarzyszenie Chorych na Mukopolisacharydozę (MPS) i Choroby Rzadkie, 05-503 Głosków, ul.Radnych 9a Numer wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego: 0000060517 www.stowarzyszenie-mps.pl
schowaj...
Przede wszystkim jestem mamą Najcudowniejszych Bliźniaczek Świata ( to nie lada zaszczyt). Ponadto jestem na przemian szcześliwa i wręcz nieprzysiadalna, ale jestem kobietą, więc to podobno WSZYSTKO tłumaczy...I to mogę o sobie z pewnością, reszta to jedno wielkie zamieszanie, ( tzw. "moje życie")
Przepraszam za bałagan na tym blogu. Może kiedyś uda mi się tu trochę uporządkować.
KOCHAM
| « styczeń » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | ||||||
| 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
| 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | |||||